paź
31
44-letni Polak zginął w miejscowości Ennsdorf w północnej Austrii w wypadku podczas pracy - powiadomiły służby ratunkowe kraju związkowego Dolna Austria.
Mężczyzna usiłował poluzować pasy mocujące ładunek na naczepie ciągnika siodłowego. Wówczas kilka spośród wypełniających naczepę rur, każda ważąca blisko półtorej tony, obsunęły się na mężczyznę.
Polak zmarł na miejscu, pomimo podjętej niezwłocznie akcji ratunkowej. Zdaniem austriackiej policji, przyczyną wypadku mogły być zaniedbania ze strony osób trzecich.
paź
30
Lider brytyjskich konserwatystów David Cameron zapowiedział, że jego ugrupowanie po przejęciu władzy będzie chciało ograniczyć rozmiary imigracji do Wielkiej Brytanii, informuje IAR.
W swoim pierwszym wystąpieniu na ten temat od chwili objęcia funkcji lidera konserwatystów David Cameron podkreślił, że zmiany demograficzne utrudniają budowanie w Wielkiej Brytanii społeczeństwa otwartych szans.
Dodał, że napływ obcokrajowców pogarsza między innymi sytuację mieszkaniową i nakłada zbyt wielkie obciążenia na służby publiczne.
David Cameron chce też, aby małżeństwa mieszane były zawierane przez osoby co najmniej 21-letnie. Podobne plany ma również obecny rząd labourzystów.
Brytyjski urząd statystyczny przewiduje wzrost ludności Wysp z obecnych 60 i pół do 65 milionów w ciągu dziewięciu lat i aż do 71 milionów w 2031 roku. Z prognoz ONZ wynika, że Wielka Brytania jako jedyne duże państwo Europy doświadczy w tym czasie wzrostu liczby mieszkańców. W Niemczech, Francji, Włoszech, Polsce i Hiszpanii liczba ta będzie maleć. W Rosji spadnie o jedną trzecią, a na Ukrainie - niemal o połowę.
paź
29
We wtorek francuskie linie lotnicze Air France powinny zapewnić obsługę wszystkich rejsów na dalekich trasach i 90% na bliższych - powiedział prezes Air France Jean-Cyril Spinetta.
Poniedziałek jest piątym dniem strajku stewardess i stewardów Air France. Na stronie internetowej towarzystwa poinformowano (www.airfrance.fr), że tego dnia linie powinny zapewnić co najmniej 60 proc. połączeń, jednak nie wyklucza się zmian w rozkładach w ostatniej chwili.
Myślę, że od wtorku będziemy w stanie zapewnić obsługę na wszystkich lotach na dalekich trasach - oznajmił Spinetta w rozmowie z radiem RTL.
Jeśli jakieś loty będą odwołane, podamy ich listę. Ale nawet jeśli tak będzie, to będzie ich bardzo niewiele, a mam nadzieję, że w ogóle - dodał.
Jeśli chodzi o loty na bliższych trasach, to od wtorku powinny być realizowane w 90%. Spinetta zwrócił się do pasażerów, by potwierdzali w Air France, czy ich lot się odbędzie.
Związki zawodowe personelu latającego domagają się podwyżki wynagrodzeń w ramach nowego trzyletniego porozumienia, które zastąpić ma obecne, obowiązujące od 2002 roku.
Ostatni wielki strajk personelu latającego miał miejsce w 1998 roku i spowodował zawieszenie na 48 godzin połowy lotów. Strajkujący domagali się zmniejszenia wymiaru czasu pracy.
paź
29
Urzędnicy, którzy odchodzą z urzędów skarbowych i izb celnych, coraz częściej znajdują pracę na Wyspach. Jak pisze “Rzeczpospolita” zajmują się obsługą prawno-podatkową mieszkających tam Polaków. Najczęściej zakładają kilkuosobowe biura. Na brak klientów nie narzekają.
- Polacy potrzebują fachowej pomocy prawnej i podatkowej, bo wielu z nich nie wie, jak się zachować w nowej rzeczywistości i jakie obowiązki mają względem Polski, zwłaszcza gdy w kraju zostawili rodzinę mówi “Rzeczpospolitej” młody prawnik, który kilka lat przepracował w administracji skarbowej.
Nowe biura prawno-podatkowe będą powstawać, a już istniejące będą jeszcze bardziej się rozwijać. Staną się punktem zaczepienia dla nowej fali urzedników z Polski. Na pracę będą mogli liczyc również w administracji brytyjskiej.
Myślę, że nasi urzędnicy skarbowi nie muszą mieć kompleksów i śmiało mogą szukać pracy w administracjach skarbowych innych państw Unii Europejskiej. Są coraz lepiej wykształceni, bo uczelnie w Polsce, odpowiadając na oczekiwania rynku, kształcą prawników w znajomości prawa europejskiego. Do tego mają za sobą prawdziwą szkołę życia, jaką jest praca w administracji. Co roku musieli uczyć się czegoś nowego, bo co roku zmieniają się przepisy podatkowe, które starają się nadążać za realiami gospodarczymi mówi “Rz” Marek Kolibski, doradca podatkowy w kancelarii Ożóg i Wspólnicy. Na pewno będą mieli wiele do zaoferowania administracji brytyjskiej, która opiera się na prawie precedensowym, opartym na orzecznictwie sądowym. U nas obowiązuje system kontynentalny, czyli prawo stanowione, w którym liczą się przepis i jego interpretacja.
paź
26
Zakończył się 30-godzinny strajk niemieckich maszynistów, który sparaliżował miejską i regionalną komunikację w wielu częściach Niemiec.
Niemiecki Związek Maszynistów (GDL) zapowiedział, że do najbliższego poniedziałku nie planuje kolejnych akcji protestacyjnych. Chcemy dać czas pracodawcom na przygotowanie lepszej propozycji płacowej - powiedział rzecznik GDL.
Strajk trwał od godziny 2 w nocy w czwartek i był najdłuższą akcją protestacyjną w historii komunikacji miejskiej w Niemczech.
Do wieczora w czwartek odwołano 11 tys. pociągów. Ostateczny bilans strajku przedstawiony zostanie za kilka godzin. Miliony pasażerów miały poważny kłopot z dotarciem do pracy i szkoły, a po południu z powrotem do domu. Normalizacja ruchu pociągów potrwa kilka godzin.
Szczególnie trudna sytuacja panowała we wschodnich landach Niemiec, gdzie ruch pociągów niemal całkowicie ustał - poinformowała Niemiecka Kolej (DB). Jedynie 10 do 15% pociągów odjechało zgodnie z rozkładem jazdy. W Niemczech zachodnich kursował co drugi pociąg podmiejski.
Z wyliczeń DB wynika, że z powodu strajku kolej przewiezie milion pasażerów mniej niż zwykle. Straty przedsiębiorstwa szacuje się na 10 mln euro. Władze przedsiębiorstwa obawiają się, że strajk pogorszy sytuację ekonomiczną firmy, która ma zostać sprywatyzowana i wejść na giełdę.
W tym najdłuższym w historii niemieckiej kolei strajku uczestniczyło 1700 maszynistów. Jest to już czwarta w ciągu trzech tygodni akcja protestacyjna maszynistów, walczących o podwyżkę płac i lepsze warunki pracy.
Związek Zawodowy Maszynistów chce zmusić pracodawcę do podpisania z maszynistami zrzeszonymi w GDL odrębnej umowy zbiorowej. Związkowcy domagają się ponadto znacznych podwyżek pensji, średnio o 31%. Płaca początkowa powinna - zdaniem związku - wzrosnąć z 2000 euro obecnie do 2500 euro.
Niemiecka Kolej nie godzi się na te postulaty. Pracodawcy proponują podwyżkę wynagrodzeń o 10%. Sprzeciwiają się też odrębnej umowie, obawiając się, że zgoda na ten postulat wywoła ponowne żądania innych grup zawodowych pracujących na kolei.
Pomimo strajku, pociągi dalekobieżne i towarowe kursowały bez zakłóceń. Sąd pracy zakazał maszynistom strajku w pociągach obsługujących te trasy ze względu na straty gospodarcze.
Konflikt na niemieckiej kolei trwa od marca. W lipcu doszło do pierwszej fali strajków ostrzegawczych. Niepowodzeniem skończyła się w sierpniu misja mediacyjna dwóch znanych polityków CDU - Kurta Biedenkopfa i Heinera Geisslera.
Większość Niemców popiera, pomimo utrudnień w podróżowaniu, postulaty płacowe maszynistów. W ankiecie przeprowadzonej w poniedziałek solidarność ze strajkującymi wyraziło 59% obywateli. 32% pytanych uważa natomiast twarde stanowisko władz kolei za słuszne.
paź
25
Dziewięciu na dziesięciu oficerów uczestniczy w zagranicznych misjach dla pieniędzy, rzadziej z patriotycznego obowiązku, donosi “Rzeczpospolita”.
Młody porucznik z niewielkiej miejscowości jedzie na jedną, czasem dwie misje wojskowe przede wszystkim dla pieniędzy, choć nie narzeka na swoją materialną sytuację. Raczej nie liczy na przyspieszenie swej kariery w armii i z trudem znosi rozłąkę z najbliższymi. W skrajnych wypadkach kończy się to wcześniejszym powrotem. Tak wygląda statystyczny polski oficer na zagranicznej misji według badań przeprowadzonych przez socjologów z Uniwersytetu Wrocławskiego.
W Polsce oraz Iraku na pytania ankiety odpowiadało 700 żołnierzy, którzy stacjonowali właśnie w Iraku, ale także w Afganistanie, Syrii, Libanie i Bośni. Ostatnie badania zostały przeprowadzone w lipcu. Naukowcy właśnie opracowali ich wyniki.
Generalny wniosek, jaki z nich wynika, nie jest zaskakujący. Oficerowie wyjeżdżają głównie z powodów materialnych twierdzi prof. Jan Maciejewski, szef zespołu badawczego. 9 na 10 mobilizują nawet trzykrotnie wyższe zarobki.
To, co było dla socjologów do pewnego stopnia niespodzianką, to dość wysoki poziom wyższych wartości, którymi kierowali się oficerowie. Blisko 40 procent z nich deklarowało, że nie uzależnia wyjazdu od faktu, że ich zarobki by nie wzrosły zauważa prof. Maciejewski. Te patriotyczne pobudki wzmacnia fakt, że grubo ponad połowa oficerów nie uważa, by zagraniczna misja wpłynęła na ich dalszą karierę zawodową.
Prof. Maciejewski zwraca uwagę na kilka charakterystycznych danych. Młodzi podporucznicy i porucznicy to przeszło połowa wszystkich uczestników kontyngentów. Ponadto ponad połowa wszystkich oficerów wywodzi się z tzw. zielonych garnizonów, czyli jednostek liniowych. To znak, że właśnie dla nich wyjazd na misję jest trampoliną do wyższych stanowisk i wyprowadzenia się z małej miejscowości.
paź
25
Polacy są wciąż zainteresowani pracą za granicą. Murarze, pielęgniarki i kierowcy są najbardziej poszukiwanymi pracownikami przez zagranicznych pracodawców. Wczoraj w Warszawie odbyły się IV Międzynarodowe Targi Pracy. Są one organizowane dla szukjących nowej pracy. Odwiedziło je ponad 7 tys. osób.
- Na targi przyjechały poszukujące zatrudnienia osoby z całej Polski - mówi Urszula Murawska, kierownik Międzynarodowych Targów Pracy.
W imprezie wzięło udział 108 pracodawców z kraju i 27 z zagranicy. Osoby poszukujące zatrudnienia mogły nie tylko zapoznać się z ofertami pracy, ale odbyć też rozmowy kwalifikacyjne. Gościem honorowym targów byli pracodawcy z Norwegii, którzy prowadzili bezpośrednią rekrutację kandydatów do pracy. Odwiedzający, oprócz osobistego kontaktu z pracodawcami, mieli też możliwość wzięcia udziału w licznych zajęciach warsztatowych i prezentacjach dotyczących m.in. warunków życia i pracy w wybranych krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
- Okazuje się, że nadal najbardziej poszukiwani są murarze, pielęgniarki oraz kierowcy - dodaje Urszula Murawska.
Osoby wykonywujące te zawody mogą liczyć na ciekawe, dobrze platne propozycje pracy w większości krajów Europy Zachodniej.
paź
25
Walczący o podwyżki i poprawę warunków pracy niemieccy maszyniści rozpoczęli najdłuższy dotąd, trzydziestogodzinny strajk, który spowoduje prawdopodobnie poważne zakłócenia w całym kraju.
Zgodnie z zapowiedziami, strajk rozpoczął się o drugiej nad ranem czasu niemieckiego (i polskiego) i potrwa do godziny 8.00 w piątek. Będzie to czwarta akcja protestacyjna maszynistów w ciągu trzech tygodni, stanowiąca poważne zaostrzenie ciągnącego się od marca sporu zbiorowego z dyrekcją Deutsche Bahn (DB).
Już poprzednia, znacznie krótsza akcja strajkowa, przeprowadzona wcześniej w tym miesiącu, spowodowała masowe spóźnienia do zakładów pracy i szkół milionów Niemców.
Szefostwo niemieckich kolei zapowiedziało, że strajk, który obejmie też szybką kolej miejską (S-Bahn), odbije się tylko na komunikacji podmiejskiej, lokalnej i regionalnej, bowiem na trasach dalekobieżnych i w transporcie towarowym obowiązuje nadal sądowy zakaz akcji strajkowej.
Reprezentujący ok. 34 tysiące pracobiorców Związek Zawodowy Maszynistów (GDL) chce zmusić pracodawcę do podpisania z maszynistami zrzeszonymi w związku odrębnej umowy zbiorowej. Związkowcy domagają się ponadto znacznych podwyżek pensji, średnio o 31%. Płaca początkowa powinna ich zdaniem wzrosnąć z 2000 euro obecnie do 2500 euro. Niemiecka Kolei nie godzi się na te postulaty. Pracodawcy proponują podwyżkę wynagrodzeń o 10%.
W związku z zapowiedzią strajku władze Niemieckiej Kolei (DB) zarzuciły związkowcom nieobliczalność. DB opracowała awaryjny rozkład jazdy, aby chociaż częściowo złagodzić skutki strajku. Ma on objąć około połowy połączeń w ruchu lokalnym.
Najdotkliwiej odczują strajk prawdopodobnie wschodnie Niemcy, gdzie utrudnienia w ruchu, spóźnienia i blokada wielu połączeń mogą przedłużyć się aż do godzin wieczornych w piątek.
Dziewięciogodzinny, a więc znacznie krótszy strajk maszynistów w poprzedni czwartek spowodował znaczne zakłócenia w ruchu pociągów, zwłaszcza we wschodnich landach. W skali całych Niemiec pracę przerwało wówczas 1400 maszynistów.
Konflikt na niemieckiej kolei trwa od marca. W lipcu doszło do pierwszej fali strajków ostrzegawczych. Niepowodzeniem skończyła się w sierpniu misja mediacyjna dwóch znanych polityków CDU - Kurta Biedenkopfa i Heinera Geisslera.
paź
23
Komisja Europejska ma zamiar wydawać wykształconym pracownikom z krajów trzecich specjalne pozwolenia na pracę wzorowane na amerykańskich “zielonych kartach”, informuje BBC.
“Niebieskie karty” umożliwiałyby imigrantom i ich rodzinom legalny pobyt i pracę na terenie Unii Europejskiej. Takie rozwiązanie to wyjście naprzeciwko starzejącego się społeczeństwa europejskiego, które w ciągu 20 lat powinno być zasilone 20 mln przybyszów z zewnątrz. Warunkiem ubiegania się o “niebieską kartę” byłoby przedstawienie uznanego w UE dyplomu uczelni wyższej oraz przynajmniej trzyletnie doświadczenie zawodowe w dziedzinie, w której imigrant ubiega się o pracę. Również europejski pracodawca musiałby wykazać, że nie znalazł odpowiedniego pracownika w kraju Unii.
Pomysł jednak nie wszystkim się podoba. Pojawiają się głosy mówiące, że nowe przepisy doprowadziłyby do drenażu mózgów pozbawiając biedniejsze kraje najlepszych specjalistów. Niektórzy członkowie UE obawiają się także, że odgórna polityka migracyjna może być w sprzeczności z ich narodowymi interesami.
Projekt “niebieskiej karty”, aby wejść w życie, musi mieć akceptację wszystkich członków UE.
paź
23
Pod koniec 2006 roku czasowo poza granicami kraju przebywało ok. 1,95 mln Polaków wobec ok. 1,45 mln osób rok wcześniej i wobec ok. 1 mln osób na koniec 2004 roku - podał GUS. Takie tempo opuszczania Polski nie napawa optymizmem.
Główny Urząd Statystyczny podkreśla, że zdecydowana większość emigrantów z Polski przebywała w krajach członkowskich UE - ok. 1,55 mln osób w 2006 roku “i liczba ta zwiększyła się o 380 tys. w ciągu tylko jednego roku i prawie podwoiła się w okresie naszego członkostwa w UE”.
- Szacunek ten uwzględnia także tych Polaków, którzy od dłuższego czasu przebywali poza granicami Polski, w tym w krajach UE, bez względu na ich status pobytu - czytamy w komunikacie.
GUS zaznacza też, że liberalizacja dostępu do europejskich rynków pracy po 1 maja 2004 roku spowodowała rejestrowanie się wielu Polaków, którzy już wcześniej przebywali (najczęściej pracując w szarej strefie) w wielu krajach UE.
Wśród krajów docelowej emigracji Polaków po wejściu Polski do Unii Europejskiej GUS zdecydowanie wyróżnia - ze względu na skalę zjawiska - Wielką Brytanię i oraz Niemcy.
Szacuje się, że w końcu 2006 roku w Wielkiej Brytanii przebywało ok. 580 tys. emigrantów z Polski, zaś w Niemczech - ok. 450 tys.; kolejne miejsca zajmują: Irlandia - ok. 120 tys., Włochy - ok. 85 tys. oraz Niderlandy - ok. 55 tys. Polaków.